walcz!

czas…

największa wartość, jaką możesz podarować drugiemu człowiekowi.

zatrzymanie się przy kimś, potrzebującym pomocy.

zagajenie do znajomego, napotkanego na ulicy o przysłowiowej pogodzie.

wielogodzinne gadanie o pierdoletach, które de facto są składowymi naszego życia.

możesz nie zdawać sobie sprawy, jakie to jest ważne, ale naprawdę możesz być komuś ratunkiem.

spędzenie z kimś czasu, przyjazne, nieoceniające spojrzenie i wpajanie motywacji do walki. że trzeba, że warto.

nie zamykać się – rozmawiać.

nie anulować połączenia wykonywanego, a zadzwonić.

przede wszystkim: „nie rozklejać się”…

kwadratowa głowa

kanciasty pancerz

krzykliwe wspomnienia

kłamliwe słowa

kłujące myśli

krzywy uśmiech

krwawe łzy

kruchy człowiek

jesteś wolny

biegniesz najszybciej jak potrafisz. biegniesz ile masz sił w nogach. biegniesz ile starcza Ci tchu. biegniesz żeby nie myśleć. biegniesz, uciekając od tego, co boli. biegniesz pod górę. biegniesz jeszcze szybciej. gdy jesteś coraz wyżej, nie jesteś w stanie już się zatrzymać. przebierając nogami odbijasz się od brzegu skarpy i…

po chwili zaczynasz wznosić się ku górze. lecisz beztrosko mijając stworzenia latające. dotykasz delikatnej materii chmur. cieszysz się ogrzewającym Cię ciepłem promieni słonecznych. patrzysz w dół. i orientujesz się, że nie masz lęku wysokości. nie boisz się niczego. podziwiasz widoki. widzisz świat z perspektywy, jakiej nigdy przedtem nie było Ci dane zobaczyć. nie przejmujesz się sprawami przyziemnymi. nie ogranicza Cię czas. po prostu cieszysz się chwilą.

wznosisz się ku górze.

jesteś wolny.

adres: Niebo

Tato!

Dziękuję Ci za życie, którym mnie obdarzyłeś.

Za to, że codziennie, mimo różnych myśli w głowie, dajesz mi siłę by wstać z łóżka.

Za moje łóżko i dach nad głową również Ci dziękuję.

Dziękuję Ci za ludzi, których spotykam na swojej drodze. Za tych dobrych i za tych, którzy dobroci jeszcze w sobie nie odnaleźli.

Dziękuję Ci za wszystkie radosne chwile. I za trudne doświadczenia, odkrywające we mnie siłę, którą wciąż w sobie mam.

Dziękuję Ci, że nie muszę martwić się o brak jedzenia, choć bardzo bym chciała by i nikt na świecie nie był głodny.

Dziękuję Ci, że mogę widzieć, słyszeć, czuć i jestem samodzielna. Dziękuję Ci za pracę, dzięki której naprawdę to doceniam.

Dziękuję Ci za wszystko, czym mnie obdarzasz i czym doświadczasz.

Dziękuję Ci, że jesteś przy mnie w każdej chwili mego życia.

Dziękuję Ci, Tato!

nie boję się

już nie boję się ciemności. pamiętam, jeszcze jakiś czas temu, żeby przejść z jednego pokoju do drugiego, wszędzie musiałam włączać światła i robić to w ekspresowym tempie. a jak w środku nocy mój organizm komunikował mi, że o to już jest wyspany i oczy same się otwierały, ja usilnie je zamykałam i wtulałam się do ściany, aby nie zbliżać się do brzegu łóżka.

kiedy zapadała ciemność, paraliżował mnie strach, nie do końca wiem, czym spowodowany.

aktualnie noc traktuję tak jak dzień. również jest piękna. a gdy zdarzy mi się, że o 3:00 oczy się otwierają i nijak zamknąć się nie chcą, wiem że mogę ten czas jakoś wykorzystać. mogę, na przykład, pogadać sobie z Ojcem, albo wsłuchiwać się w dźwięki nocy. czasem też planuję sobie dzień lub myślę, co smacznego zjeść na śniadanie.

samotność również nie jest mi już straszna.

kiedyś jej bardzo nie lubiłam. gdy zostawałam sama, usilnie szukałam jakiegoś zajęcia. bałam się samotności.

oczywiście, że samotność na dłuższą metę, nie jest czymś przyjemnym. ale nie jest już czymś, co mi doskwiera.

czasami lubię być sama. w samotności posłuchać muzyki, zająć się swoimi pasjami, czy pójść na spacer, nie ograniczając się czasem i przebytymi kilometrami.

we wszystkim można znaleźć swoje miejsce. na pewno potrzeba na to czasu i chęci. …i w odpowiednim miejscu usiąść… bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

/”Pan światłem i zbawieniem moim: kogóż mam się lękać?”

dużo myśli a za mało słów.

dużo czasu a za mało pracy.

dużo możliwości a za mało chęci.

dużo samotności a za mało towarzystwa.

dużo pragnień a za mało spełnienia.

dużo planów a za mało działania.

dużo ludzi a za mało zrozumienia.

dużo ciszy a za mało spokoju.

dużo nałogów a za mało wolności.

dużo nadziei a za mało wiary.

dużo zachodów słońca a za mało wschodów.

dużo pobudek a za mało snu.

dużo przeszłości a za mało „teraz”.

dużo mnie a za mało Ciebie, Boże.

Powrót do góry

INFORMACJA

Zmień ten wpis i tytuł w panelu administracyjnym w opcji skórki.